Pierwsze szkoły szkolące pilotów założyli Louis Bleriot w 1909 r oraz Henry Farman w 1910 r.
Pojawiają się kolejne wyczyny, będące rekordami lotniczymi:
• 7 stycznia 1910 r. – w Mourmelon-le-Grand we Francji Hubert Latham na samolocie Antoinette uzyskuje wysokość lotu 1 100 m (w 1909 r .rekord ten wynosił zaledwie 155 m). Hubert Latham zapisał się również w historii awiacji jako pierwszy pilot myśliwski – 22 grudnia 1910 r. w czasie lotu ustrzelił z dubeltówki dwie dzikie kaczki.
• 19 czerwca 1910 r. - Leon Morane po raz pierwszy w historii na samolocie Bleriot przekracza 100 km/h – uzyskując prędkość 106 km/h
Pilot Leon Morane w swoim samolocie Bleriot (źródło: www.ctie.monash.edu.au)
• 3 września 1910 r. - Leon Morane uzyskuje wysokość lotu 2 582 m
• 23 września 1910 r. - pierwszy przelot nad Alpami w wykonaniu Peruwiańczyka Geo Chaveza na samolocie Bleriot XI. W ramach ogłoszonego konkursu za przelot nad Alpami można było otrzymać nagrodę w wysokości 100 000 franków. Przelot odbył się poprzez przełęcz Simplon (start w mieście Brig w Szwajcarii a lądowanie w Domodossola). Niestety odważny pilot zapłacił za ten wyczyn najwyższą cenę – ranny podczas lądowania zmarł pięć dni później mając 23 lata.
• 7 listopada 1910 r. - w Stanach Zjednoczonych odbywa się pierwszy lot samolotu pilotowanego przez braci Wright z ładunkiem handlowym.
• 17 listopada 1910 r. - ginie w USA w katastrofie lotniczej pierwszy pilot Ralph Johnstone. Dzieje się to podczas publicznych pokazów lotniczych.
• 16 grudnia 1910 r. - Henri Coandă, rumuński inżynier i konstruktor lotniczy, odbył pierwszy lot samolotu z silnikiem odrzutowym.
Do tego pierwszego lotu doszło przypadkowo, ponieważ Coandă chciał tylko dokonać próby kołowania samolotu z uruchomionym silnikiem. Jednakże jego błąd polegający na zbyt dużym otwarciu żaluzji wlotowych do silnika spowodował zwiększony dopływ powietrza i samolot nieoczekiwanie wzniósł się, aby po chwili zapalić się i runąć na ziemię. Samolot został całkowicie rozbity, jednakże konstruktor, który nie miał umiejętności pilotażowych wyszedł cało z wypadku. Sama koncepcja napędu i jej realizacja na samolocie była rewolucyjna. Po tej katastrofie konstruktor z braku środków finansowych nie powrócił już do odbudowy samolotu. W Bukareszcie w Muzeum Wojska obecnie prezentowana jest replika samolotu Coandy z 1910 r. Wirtualny model 3D możemy zaś zobaczyć na stronie
http://www.turbosquid.com. Szczegóły konstrukcji samolotu widać na poniższej fotografii zrobionej podczas 2 Międzynarodowego Salonu Lotniczego w Paryżu w październiku 1910 r.
Samolot Coandy z 1910 r. Widać, że cała konstrukcja płatowca wydaje się dość delikatna jednakże zastosowano w nim rozwiązania, niespotykane ówcześnie w innych konstrukcjach lotniczych – metalowa konstrukcja nośna skrzydła, rodzaj klap, zbiornik paliwa i oleju umieszczony w górnym płacie, układ aerodynamiczny tzw. półtorapłata.
Niestety ówczesna materiały wykorzystywane do budowy maszyn nie dawały możliwości praktycznego wykorzystania tego rewolucyjnego pomysłu. Dopiero około 30 lat później powstały pierwsze prototypy samolotów wykorzystujących napęd odrzutowy. To pokazuje jak bardzo Henri Coandă wyprzedził swoją epokę.
Skonstruowany przez niego silnik odrzutowy składał się z silnika tłokowego Clerget chłodzonego wodą o mocy 50 KM, którego zadaniem było napędzanie sprężarki. Na wlocie do silnika zainstalowane były specjalne żaluzje, których zadaniem było regulowanie dopływu powietrza do silnika. Do komór spalania wtryskiwane było paliwo, które po zmieszaniu ze sprężonym powietrzem było spalane. Wydostające się z silnika gazy wylotowe dawały siłę odrzutu. Obliczeniowy ciąg silnika wynosił aż 2,2 kN. Dla porównania osiągnięcia inżynierskiego z 1910 r. warto podać porównanie z silnikami odrzutowymi zastosowanymi w pierwszej połowie lat czterdziestych: silniki samolotu Gloster Meteor I miały moc 2 x 7,6 kN zaś silniki Me 262 A-1a 2 x 8,7 kN.
Również w Polsce znajdującej się wtedy pod zaborami Rosji, Niemiec i Austro-Węgier żywiołowo rozwijało się lotnictwo. Powstawały nowe konstrukcje lotnicze, szkoliło się również wielu pilotów. Warto wspomnieć inż. Adolfa Warchałowskiego, który w 1909 r. po odbyciu szkolenia lotniczego we Francji u Henry Farmana w połowie 1910 r. otrzymał austryjacką licencję pilota nr 1. Był on również konstruktorem wielu samolotów (Warchałowski I - X), na których uzyskał dużo rekordów krajowych np. 18 września ustanowił rekord wysokości lotu – 460 m. Inną ciekawą postacią jest oficer carskiej armii Grzegorz Piotrowski, który po przeszkoleniu lotniczym we Francji 22 września 1910 r. startując z Petersburga przeleciał nad morzem 37 km szczęśliwie docierając do Kronsztadu. Na przełomie czerwca i lipca 1910 r. odbyły się w Warszawie na Polu Mokotowskim zawody sportowe „Popisy Awizacyjne”. Zawody odbywały się na podstawie regulaminu Międzynarodowej Federacji Lotniczej FAI i wystartowało w nich ośmiu pilotów (w tym dwóch Polaków).