|
Zapewne po wypiciu martini wstrząśniętego, niemieszanego słynny agent zachowałby licencję na zabijanie, ale z pewnością straciłby licencję pilota, zasiadając po takim drinku za sterami urządzeń latających, które testował podczas swoich licznych filmowych akcji. Niewątpliwie każdy amator przygód legendarnego 007 znajdzie wiele powodów żeby zachwycać się egzotycznymi plenerami, pięknymi kobietami i szybkimi sportowymi samochodami. Dla wielbicieli lotnictwa te atrakcje schodzą jednak na drugi plan, kiedy do akcji wkraczają znane samoloty lub prototypy statków powietrznych, które brały udział właściwie w większości odcinków Bonda. Ten artykuł będzie zatem poświęcony przedstawieniu wszystkich akcentów lotniczych, jakie pojawiły się w filmach z James’em Bondem w roli głównej. Dowiecie się tutaj nie tylko o tym, czym latał najsłynniejszy agent brytyjskiego wywiadu, ale także o tym, jakie maszyny atakowały go z powietrza.. Włóżcie zatem spadochrony i zapnijcie pasy – zaczynamy lot 007. CZYTAJ CZĘŚĆ PIERWSZA
CZYTAJ CZĘŚĆ DRUGA
CZYTAJ CZĘŚĆ TRZECIA Po sześciu latach nieobecności na ekranach kin James Bond powraca w nowej odsłonie. Przesycony ogromną ilością efektów specjalnych i zaskakujących akcji film „Goldeneye” wprowadza widzów w rzeczywistość z 1995 roku, czyli kilka lat po upadku komunizmu w Europie wschodniej. James Bond oczywiście nadal zwalcza pozostałości starego systemu i w trakcie swojej misji często ma do czynienia z latającymi maszynami. Pierwsza scena, w której osią akcji jest ostra strzelanina w magazynie, w końcowej fazie zaskakuje widzów dość nietypowym i brawurowym pościgiem. Nie jest to pościg, w którym udział biorą samoloty lub samochody. Jest to pościg człowieka za spadającym w przepaść Pilatusem PC-6/B2-H4 Turbo-Porter. Scena ta rozgrywa się na autentycznym lotnisku Courchevel, usytuowanym we francuskich Alpach. Warto wspomnieć, że lotnisko jest nachylone pod kątem 18,5 stopnia, wieńczy je ogromna przepaść. Długość pasa wynosi natomiast zaledwie 525 metrów. Ale na tej niebezpiecznej scenie lotnicze aspekty w "Goldeneye" się nie kończą. Tak jak poprzednia seria 07, film ten raczy widzów dużą ilością śmigłowców. W pierwszej kolejności trzeba wymienić scenę porwania z pokładu francuskiej fregaty helikoptera bojowego Eurocopter PAH-2 Tiger, odpornego na impuls elektro-magnetyczny. W 1995 roku śmigłowiec ten był jeszcze w fazie prototypu. W dalszej części filmu Tiger pojawia się już w Rosji. Na jego pokładzie toczy się akcja z udziałem skrępowanego i oszołomionego Bonda oraz naszej rodzimej gwiazdy – Izebelli Skorupco w roli Natalyi. Agent używa katapulty, aby ratować się przed wybuchem bomby zegarowej, umieszczonej na pokładzie śmigłowca. Wkrótce potem maszyna ulega zniszczeniu. W scenie ewakuacji terrorysty z pancernego pociągu zobaczymy natomiast mały śmigłowiec Robinson R-22 Beta, który efektownie wyjeżdża na platformie ponad dach wagonu, rozkłada śmigła rotoru, po czym odlatuje tuż przed detonacją składu pociągu. Inne śmigłowcowe gwiazdy tego odcinka to Eurocopter 355 Twin Star (w scenie ostrzału z powietrza) oraz Bell 204 HUEY, który ewakuuje Bonda wraz z partnerką z Kuby. Oprócz wiropłatów na uwagę zasługuje awionetka Cessna 172, która efektownie ląduje tuż przed maską BMW, kierowanego przez 007, a następnie zostaje zestrzelona wraz agentem nad kubańską dżunglą. Oczywiście samolot ulega zniszczeniu, a Bond jak zwykle wychodzi z wypadku tylko z lekkimi zadrapaniami. Natomiast w akcji ostrzału tajnej rosyjskiej bazy biorą czynny i huczny udział dwa myśliwce odrzutowe typu MIG-29. "Jutro nie umiera nigdy" z 1997 roku rozpoczyna się sceną wymiany handlowej między przemytnikami broni. Na przełęczy przy rosyjskiej granicy Bond śledzi sytuację, monitorowaną również przez MI6 i generała wojsk brytyjskich. W rzeczywistości sceny te zostały nakręcone na malowniczym lotnisku na górze Peyresourde w paśmie gór Pirenei. W celu likwidacji "targowiska" z pokładu brytyjskiego okrętu zostaje wystrzelona rakieta. Wkrótce okazuje się, że w jednym z samolotów typu Aero L39ZO podczepione są rosyjskie głowice nuklearne. Wywołując niemałe zamieszanie Bond uprowadza samolot. Zaraz potem musi stoczyć podwójną walkę w powietrzu– z drugim pilotem porwanego odrzutowca oraz z innym samolotem, który ma zamiar strącić pilotowaną przez niego maszynę. Duszony przez pilota agent radzi sobie doskonale, sterując maszyną przy pomocy nóg i zwinnie unikając wymierzonych w nią rakiet powietrze-powietrze. Na koniec katapultuje napastnika wprost w atakujący samolot, dzięki czemu pozbywa się obu zagrożeń. Należy przy tej okazji wspomnieć, że pilot jednego z samolotów L39 biorącyh udział w brawurowej scenie pościgu Stephane Brugnolo w 2007 roku odwiedził piknik w Góraszce na bombowcu z czasów II Wojny Światowej B-25. 
Kolejna scena z udziałem lotniczych gwiazd to widowiskowy atak dwóch samolotów typu MIG-23 na okręt HMS Devonshire. W tym odcinku nie brakuje też śmigłowców, które niewątpliwie skupią uwagę wszystkich fanów lotnictwa. Warto wymienić chociażby śmigłowiec Sikorsky MH53J, którym Bond leci na spotkanie w amerykańskiej bazie wojskowej oraz maszynę typu Eurocopter 350B A-Star, która w Saigonie (sceny kręcone w Bankoku) ostrzeliwuje bohatera, uciekającego na motorze BMW. Ponadto w filmie występują jeszcze śmigłowiec Aerospatiale AS565 (w scenie na rosyjskiej przełęczy) oraz Eurocopter EC135 (w scenie na lotnisku w Hamburgu). Na ekranie rozpoznać można także inne statki powietrzne, które pełnią w tym odcinku rolę epizodów. W akcji na moment pojawia się kolejno samolot F-15, Boeing B737, Cityjet Bae146-200 oraz najprawdopodobniej Hawker HS125. Natomiast w końcowej części filmu agenci dokonują skoku z dużej wysokości z samolotu transportowo-desantowego Fairchild C-123K Provider. Po desancie rozkładają spadochrony na bardzo niskiej wysokości tuż nad morzem, aby uniknąć namierzenia przez radary. Wcześniej szybują do osiągnięcia bezpiecznej wysokości i odległości na niewykrywalnych "switchblades". "Świat to za mało" z 1999 roku to film, w którym po raz kolejny zobaczymy śmigłowiec Aerospatiale HH-65A Dauphin. Tym razem maszyna transportuje 007 z Elektrą nad szczyty gór kaukaskich, z których bohaterowie zjeżdżają na nartach. W trakcie śmigania po stoku zostają zaatakowani przez cztery Parahawk'i, będące połączeniem paralotni ze skuterem śnieżnym. Oczywiście wszystkie maszyny zostają zniszczone przez Bonda. Plejadę śmigłowców w tym odcinku uzupełniają również: Eurocopter 355 Twinstar z podczepionym urządzeniem do przycinania gałęzi drzew (i nie tylko) oraz MBB BK117, który przewozi M na terenie Azerbejdżanu. Z samolotów na uwagę zasługuje jedynie CASA C212, która pojawia się w scenie lotu z Azerbejdżanu do Kazachstanu. "Śmierć nadejdzie jutro" z 2002 roku to film, w którym dominuje reprezentacja samochodów sportowych Jaguara i Astona Martina, poduszkowców oraz pojazdów odrzutowych, służących do bicia rekordów prędkości. Jednak i tu znajdziemy kilka perełek lotniczych, mniej lub bardziej autentycznych. Do tych prawdziwych można zaliczyć śmigłowiec MIL 8T, który występuje w scenie dostarczenia diamentów na terenie Korei Północnej oraz MD900, którym jeden z terrorystów ucieka z kliniki na Kubie. Do mniej autentycznych środków transportu, jakie pojawiają się w tym odcinku przygód Bonda, należy interesujące "połączenie" maszyn typu AN 124-100, Ił 76 i AN 225. Ta konstrukcja służy czarnemu charakterowi odcinka jako latająca baza do obsługi działa świetlnego, zamieszczonego na satelicie. Pod koniec filmu transportowiec rozpada się w promieniach, emitowanych przez satelitę. Tuż przed katastrofą Bond z dziewczyną uciekają przez tylny właz śmigłowcem MD600N, ratując w ostatniej chwili swoje życie.  Dwie najnowsze produkcje z Jamesem Bondem w roli głównej to film "Casino Royale" (2006 rok) oraz "Quantum of Solace" (2008 rok). Akcja pierwszego filmu rozgrywa się w dużej mierze w salonach kasyna, przewaga scen statycznych nad dynamicznymi ma zatem duży wpływ na użycie sprzętu lotniczego w fabule. Nie znaczy to jednak, że tym odcinku lotniczych akcentów całkowicie brakuje. W filmie występuje m.in. biały Bell'a 206B, DHC6-300 w wersji do lądowania na wodzie, prototypowy Skyfleet S570 oraz śmigłowiec MD600N. Ponadto w filmie pojawia się też szereg samolotów pasażerskich typu Boeing. Znacznie lepszym zapleczem lotniczym dysponuje najnowszy odcinek pt.: "Quantum of Solace". Na szczególną uwagę zasługuje między innymi scena pościgu Aermacchi SF.260 za samolotem transportowym typu DAKOTA DC-3 z numerem rejestracyjnym N26MA. Nie bez powodu podaję ten numer, ponieważ właśnie ten samolot wystąpił również kilka lat wcześniej w teledysku do piosenki "Breathless" irlandzkiej grupy The Corrs. Ta scena pościgu wyróżnia się przepiękną scenerią wysokich wąwozów, a szybkie ujęcia i brawurowe popisy powietrzne dopełniają całości. W filmie pojawia się również majestatyczny śmigłowiec Bell UH-1D, który bierze udział w ostrzale Dakoty oraz jet-y BOMBARDIER 604 CHALLENGER, HB-IMJ GULFSTREAM G5 HAWKER-SIDDELEY 125 800A. Cała seria przygód 007 jest zatem wyjątkowo bogata we wszelkiego rodzaju sprzęt latający, który pełni może nie łówną (ciężko bowiem konkurować z samym Jamesem Bondem), ale jakże znaczącą rolę w niezliczonych, niebezpiecznych i malowniczych misjach naszego agenta. Więcej niż połowa maszyn, pojawiających się na ekranie, zostaje oczywiście niszczona przez głównego bohatera, który niejednokrotnie wykazuje się umiejętnościami godnymi Supermana. Serdecznie polecamy naszym Czytelnikom wszystkie odcinki Jamesa Bonda, aby każdy z Was mógł na własne oczy przekonać się, jak należy latać po martini wstrząśniętym, nie mieszanym ;-).. KONIEC cz. 4 i ostatniej.
|
- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
- *Odśwież* swoją przeglądarkę, by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
- Zachowaj w pamięci treść, jeżeli pomyliłeś kod.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |